| Rejestracja I Logowanie |
| POGODA | 3°C
|
|
|
Mieczysław Pel był dziennikarzem, który widział to czego nie widzieli inni i mówił to, czego inni bali się powiedzieć. Był indywidualistą, który nie ulegał manipulacjom i stereotypom panującym na świecie. W swych felietonach poruszał nie tylko problemy lokalnej władzy lecz także literatury, historii oraz szeroko pojętej kultury i sztuki. Pisał o sobie: ZMARŁ 19 GRUDNIA 2011 ROKU O GODZINIE 17:05 Ulubione powiedzenia:
|
Internet tą walkę ułatwia! Ważna informacja w ciągu paru minut dociera do tysięcy ludzi. Ludzie władzy muszą się liczyć z opinią publiczną. Za komuny wszelkie organizacje były kontrolowane przez jedną dyktatorską partię, która decydowała o wyrokach sądu, o awansach, o wszystkim! W demokracji społeczeństwa mają prawo do organizowania się w różne stowarzyszenia i grupy producenckie, aby obywatel nie był traktowany jako przedmiot i żeby go władza nie straszyła sądem jak to miało miejsce w Głownie nie dawno!!! Wiceburmistrz Urbanik ostrzegł mnie żebym się liczył z wezwaniem do sądu, jeśli nie przestanę o nim pisać. Adwokat pani Fortuny również groził mi jeśli nie odwołam swoich pytań o oprocentowanie pieniędzy miasta, to mogę wylądować w kiciu. 19 października 2011 roku obywatele Głowna powołali do życia organizację ''Przyjazne Miasto''. W statucie mamy m.in. punkty ,,obrona ludzi przed urzędami, oraz walka z patologią władzy'' Jak może przychodzić do redakcji Portalu radny i pytać ''dlaczego Pela teksty są publikowane?'' Pani Fortuna dzwoni i życzy sobie usunięcia tekstów Pela, a następnie grozi sądem Administratorowi i Pelowi!!! Gdy przed laty chciałem publikować w ''Echu'' swoje teksty to pani Szajder wysłała mnie do Czesławy Fortuny, która z ramienia Fundacji miała ''Echo'' pod kontrolą. Paniusie spławiły mnie na 8 lat z lokalnego dziennikarstwa, a teraz chciały zrobić to samo z Internetem. Czy to nie jest patologia władzy? Tacy ludzie są przy korycie i nie mają wstydu ani honoru żeby się podać do dymisji. Fortuna Czesława i Madzia Szajder ''grały w bilard'' z burmistrzem Brzeskim przez 8 lat. Grał i ks. dr Banach. Wojtek był ''idealny'' bo dawał forsę nieswoją. Wiemy, że bp Orszulik i prałat Banach to ludzie władzy! Młodzież od kaplic odrzuca taki kler. Żadne gitary w kościele nie pomogą jeśli ksiądz pisze w ''Echu'', że był ''Cud Słońca'' w Głownie, a Szajderowa to drukuje i nie wstydzi się tego. Teraz rozdaje się (czy sprzedaje) obrazki, na których Jana Pawła II obejmuje ramionami Matka Boska Częstochowska. Parę lat temu dostałem taki obrazek od wikariusza Ciećwierza, który u ks. Banacha pracował. Ksiądz ten sugerował, że to cud prawdziwy. Piszę o tym, bo nauczyciele boją się to nazwać manipulacją. Ten lęk belfrów to jest robota ks. Banacha.
Bo jest świetnym artystą i nie ujawnia polskiej głupoty. Sławny w Europie Gombrowicz, który opisuje nasze wady i lenistwo umysłowe, nie może się przebić do szkół. Jego ,,Dziennik’’ (1953 – 1966) jest tłumaczony na wiele języków. Maturzyści powinni go znać z kilku przynajmniej fragmentów. Żydzi mają 75 noblistów z różnych dziedzin, a Polacy tylko czterech z literatury. Nobel Wałęsy to za ,,Solidarność’’. Do władzy dziś, w czasach kryzysu nie powinni iść ludzie bez solidnego wykształcenia. Płakać się chce, gdy się pomyśli kto nami rządzi! Oto pani Szajder i pan Laszkiewicz ingerują w Internet. Chodzi o moje teksty, które zawierają krytykę personalną. Bo tylko taka krytyka ma sens i taka wartości wychowawcze. Po małej przerwie uderzają w Internet pan Urbanik i pani Fortuna. Twierdzą, że Pela trzeba wziąć na łańcuch bolszewicki. Tacy decydenci powinni się podać do dymisji natychmiast, a nie straszyć sądem! Obecnie w trudnych czasach trzeba szeroko dyskutować i krytyki nie żałować władcom, którzy robią rzeczy głupie. A głupotą było nakazywać szacunek dla biskupa Orszulika jak to zrobił Urbanik, albo wygadywać, że w Internecie są bzdury! Bzdurą jest funkcja, którą pełni Grzegorz Urbanik, bo kompromituje ten urząd. Dlaczego od 11 lat panoszy się bezczelnie w Urzędzie Miasta Basieńka Lisowska? Dobrze się stało, że burmistrz Janeczek pozbawił ją wreszcie władzy nad panią Bożeną Kulą. Usuwa się powoli Lisowskiej gleba spod pantofli. Szkoda, że nie stało się to 8 lat wcześniej. Radny Lisowski był burmistrzom potrzebny. Taka jest moralność władzy. Dziś liczy się profesjonalizm. Radni, urzędnicy i wójtowie winni reprezentować sobą wysokie walory moralne i umysłowe. Tępota i debilizm nie jest dziś jak za komuny zaletą. Przeglądałem w Muzeum materiał do artykułu, a radny Laszkiewicz kazał mi wyjść natychmiast z tej instytucji. Czy ten pan ma kwalifikacje do rządzenia miastem? Kierują oświatą dwie ’’wybitne’’ kobiety – Lisowska i Szajder! ! ! Minister Oświaty też była ’’genialna’’ i pomysłowa jak Romek Giertych.
Prezes Banku Spółdzielczego zażądała usunięcia mojego tekstu z Internetu i żebym ją przeprosił oraz złożył przysięgę, że nie naruszę jej spokoju w temacie konta Urzędu Miasta. Przez Wiele lat to było tabu, czyli 0,1%. W systemie monarchicznym arystokraci sprawowali ważne urzędy i bogata szlachta. W demokracji, gdzie władza należy do ludu, Lepper i pani Begerowa byli w Sejmie. Bywa, że obywatele głosują często na ludzi, którym chodzi tylko o to, aby finansowo podreperować się. Tacy decydenci często nie kapują prostych rzeczy, że należy grzecznie służyć ludziom, a nie robić ludzi w konia i to w bezczelny sposób. Aby obywateli chronić przed urzędasami stworzono wolne i niezależne media. Za pierwszą krytykę wiceburmistrz Urbanik zażądał mojego odejścia z dziennikarstwa i udzielił mi nagany, że napisałem ,,mgr Orszulik’’, zamiast Ekscelencja zasłużona dla kraju. Wg mnie ksiądz nie powinien szaleć groszem, a Orszulik jest z tego znany. Nie mam szacunku dla takich biskupów i prałatów. Takich kapłanów bym nie wieszał na ścianie zasłużonych. Palikot sprowokuje dyskusję na temat kleru, który od XI w. zbyt wiele znaczy w Polsce i pochłania 5 miliardów złotych z budżetu państwa. Wiceburmistrz Urbanik społeczną walkę z korupcją w Głownie nazwał bzdurą. Od bardzo dawna w Głownie nie było takiej dyskusji o przekrętach miejskich jak to się dzieje obecnie dzięki Internetowi. Władza nie lubi takich jawności, woli mówić o tajemnicy państwowej i o naruszeniach dóbr osobistych. Internet stwarza nową jakość demokracji. Władza musi rozmawiać ze społeczeństwem, które reprezentują dziennikarze. Prezes banku, pani Fortuna dysponuje dużą forsą (50 milionów miejskich guldenów na 0,1%). Przez wiele lat nie była krytykowana publicznie. Uwierzyła w swoją moc i ,,genialność’’. To był błąd wielki. ,,Fortuna bowiem kołem się toczy’’. Chruszczow był potęgą, ale niepotrzebnie obsiał kukurydzą trzy republiki, była susza i musiał zejść ze sceny bez pomocy Urbanika. Najwyższy czas , aby pani Czesława zrozumiała, że ma zaległości w lekturach. Zażądała bowiem bez wyroku sądu, aby teksty Pela zostały usunięte z Internetu. Takie życzenia dowodzą, że pani Prezes nie wie na czym polega demokracja. Bez wolności słowa i niezależnych mediów nie ma demokracji. Burmistrz Wojciech Brzeski podobnie jak Urbanik chciał rządzić bez wolnych mediów. W roku 2002 usunął mnie z Echa Głowna, nikt go nie krytykował, robił co chciał i dziś pełni na zapadłej wsi rolę sołtysa. Sit transit gloria. Tak przemija sława świata.
Obywatele mają prawo do informacji o działalności Banku Spółdzielczego w Głownie. Szefowie instytucji nie mogą zasłaniać się tajemnicą państwową lub naruszeniem dóbr osobistych. Decydenci muszą odpowiadać na pytania dziennikarzy. Wiceburmistrz Grzegorz Urbanik twierdzi, że w 2009 roku Wojciech Brzeski oddał pieniądze miasta do Banku Spółdzielczego do pani Czesławy Fortuny na 0,1%, a w "Wieściach" napisano, że na 1%. Prezes banku pani Czesława Fortuna powinna wyjaśnić te różnice w lokalnej prasie lub Internecie. Elżbieta Woldan-Romanowicz w artykule "Przetarg pod lupą" (Wieści 20-10-2011) pisze "Dlaczego nie odrzucono oferty przetargowej niezgodnej ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia?".
We wrześniu br red. Lilianna Jóźwiak-Staszewska napisała w "Wieściach", że "Sąd nie zakneblował ust Bogdanowi Walczakowi". Sprawa była o przeproszenie burmistrza Jankowskiego ze Strykowa za naruszenie jego dóbr osobistych.Jankowski przegrał w dwóch instancjach "Sąd Apelacyjny podkreślił,że każdy obywatel ma prawo składać zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa,monitorować władzę państwową i samorządową ,domaga się wyjaśnień, żądać ujawnienia informacji publicznej". Dziennikarz ma prawo pytać decydentów o trudne tematy, "Opierać się na własnej interpretacji zdarzeń, wolno posługiwać się metaforami". Ludzie władzy muszą być odporni na krytykę. Obywatele mają obowiązek patrzeć im na ręce. Społeczeństwo jest zastraszone po 50 latach bolszewickiej dyktatury. Dla własnej wygody decydenci są w stanie zniszczyć zalążki opozycji. Ta wykładnia Sądu Apelacyjnego w Łodzi powinna ostudzić nieco wrażliwość ludzi na kierowniczych fotelach. W każdej instytucji mogą być nieprawidłowości, które nie powinny być chronione paragrafem o dobrach osobistych dyrektorów. Nadużywa się tego narzędzia w Polsce. W USA wolność słowa jest ważniejsza, niż nietykalność elit rządzących, mówi o tym sławna poprawka do konstytucji. Burmistrz Strykowa Pan Andrzej Jankowski miał bardzo wybitnego adwokata i przegrał sprawę w Sądzie Apelacyjnym. Pan Bogdan Walczak sam się bronił. To powinno dać do myślenia tym, którzy szantażem i sądem chcą osłonić swoje nie zawsze zgodne z prawem decyzje. Obywatele organizują się do obrony swoich praw. 19 października tego roku powstała w Głownie organizacja "Przyjazne Miasto", która m.in. bronić będzie obywateli, których prześladuje władza.
Brzeski zlikwidował krytykę w "Echu" i 8 lat rządził jak kacyk w Afryce. Basi Lisowskiej krytyka dotknąć w Głownie nie mogła bo takowej nie było. Magdalena Szajder druga Eminencja, wyrosła nam też ponad miarę. Ks. Banach błogosławił z wysoka. Oświetlono mu kościół za 12000 zł rocznie. Za te 12000 zł należy kupić książki do Biblioteki Miejskiej. To jest okazja, aby Lisowski i Florczak wykazali się troską o kulturę społeczeństwa. Powinni reflektory u św. Jakuba wygasić bo idzie kryzys i nie wolno w błoto rzucać grosza społecznego. Szefowa oświaty Barbara Lisowska wpuściła do szkół komendantkę harcerstwa Waśkiewiczową, żeby uczyła patriotyzmu wg. Bora Komorowskiego. Basieńka dopuściła do skandalu przy obsadzaniu dyrektora szkoły nr. 2. W szkole nr. 1 dyrektorem jest kumpel Brzeskiego - takie gadki krążą. Lisowska nie ma sukcesów na swym koncie. Robiła anonimowe ankiety w szkole nr. 2. Nauczyciele mają jej osoby i jej kompetencji powyżej uszu. Nie stworzyła Klubu Nauczycielskiego. Janeczek zmienił ramy działania Magdalenie Szajder i za to mu wielka chwała. Jeśli zrobi to samo z Lisowską, to Florczak nie będzie miał dużego poparcia przy ponownej próbie referendum. Lisowscy mają w osobie ks. Banacha wuja, to może Burmistrza hamować przy reformowaniu Basieńki, a to byłoby fatalne. Burmistrz Kuciński nie dbał o opinię kleru, ale to był Chłop, a nie kalesony. Wielkiego wysiłku dokonała dyrektor Szkoły Muzycznej w Głownie. Dzieci uczą się tu grać na instrumentach i nie muszą jechać do Łowicza. Janeczek o 100% podniósł czynsz Szkole Muzycznej i to jest bardzo źle widziane. Kształcenie muzyczne dzieci to ważny problem. Pan Janeczek nie gra na skrzypcach i nie wie jakie to pożyteczne i zbawienne. Chodzą słuchy, że musiał to zrobić, żeby Liceum Katolickie nie miało wyższego czynszu niż Szkoła Muzyczna.
Urbanik zaistniał w Głownie jako główny decydent! Proste kobiety to stwierdzały, nie tylko opozycja. W związku z tym zrodziła się w umysłach ludzi chętnych do objęcia władzy myśl, by zrobić referendum i zmienić ten stan rzeczy. W rozmowie z Renatą Piechut-Machnicką z "Wieści" 8 września b.r. Urbanik powiedział, że "Burmistrzowie chcą negocjować z wierzycielami". Pan Urbanik wystąpił tu jako równorzędny partner Janeczka. Oznacza to, że mamy dwóch Burmistrzów. Widziałem w telewizji cielę o dwóch głowach, wiem, że w historii Kościoła było dwóch papieży, ale dwóch Burmistrzów w jednej parafii to jeszcze nie było. W systemie demokratycznym istotną rolę odgrywają niezależni dziennikarze. Bez krytyki - władcy zmieniają się szybko w despotów. Każdy decydent zaczyna wierzyć w swoją nieomylność. TAKA JEST NATURA CZŁOWIEKA. Sekretarz PZPR Jan Brzeski rządził Głownem sam, jego bratanek Wojciech Brzeski też rządził sam. Dziesięciu radnych oklaskiwało go przez 10 lat, aż im dłonie popuchły. Brzeski zlikwidował krytykę w "Echu". Pan Urbanik także zapragnął zlikwidować krytykę. Przyniósł do Internetu w maju b.r. oświadczenie, że Pel powinien zniknąć z horyzontu, bo reprezentuje niski poziom dziennikarstwa. Nowa władza w Głownie nie potrzebuje krytyków. 22 miliony dotacji z Centrali, które otrzymał burmistrz Janeczek pomogły mu chwycić za krawat opozycję, która chciała ogłosić referendum i objąć władzę. W Urzędzie Janeczek także wyjaśnił kto tu jest Ojcem. Opozycja w Radzie to osoby, które nie mają czystych rąk, ani genialnych rozwiązań na blogach. Lisowski, pani Szajder i pan Florczak to działacze z długim stażem. Znam ich plusy dodatnie i plusy ujemne. To są ludzie, którzy nie dbają zbytnio o godność. Władza im pachnie i przywileje. Pan Florczak znieważył człowieka na boisku i nie krytykował Brzeskiego. Lisowski forował Banacha, nie znając jego ciemnych spraw. Florczak na polecenie plebanii zrobił z Wojciecha Zuchory obywatela zasłużonego dla miasta, a to był sługa Banacha. Ks. Banach powinien mu zapłacić za usługę, a nie wynagradzać przy pomocy rady. Braliście Panowie dotacje od Brzeskiego. Florczak na organizację Ojca Pio, a na organizacje szkolną Lisowski (po 7000 zł - Brzeski tak kupował radnych).
Przez kilka miesięcy ciężko pracował zanim wydobył z Centrali 22 miliony. Znajomość z ministrem sprawiedliwości była bardzo pomocna. Miasto oddycha swobodnie. To wielkie święto dla Głowna. Teraz Pan Grzegorz będzie sprzątał po Brzeskim. Trzy piękne paniusie, które Wojtek wysoko wywindował trzeba na nowo zdefiniować. Jedna wyniosła się sama w stronę Ozorkowa. Druga, czyli Magdalena Szajder - grająca Chopina i redagująca "Echo" od 8 lat, które ma w Głownie zerowe znaczenie, została przeniesiona z "dziesiątego piętra" do parteru z wielkim hukiem. Taki upadek boli, ale uczy pokory, co się ceni w Kościele. Ksiądz dr Banach dał również wzór takiej pokory idąc pieszo do Częstochowy w tym roku. Takie wzory chrześcijańskie są budujące i zdrowe dla narodu. Szkoda, że tylko 25 uczniów przyszło do Szkoły Katolickiej stworzonej przez Banacha. Kryzys katolicyzmu widoczny jest bez mikroskopu. Pedofilstwo, lenistwo umysłowe kleru i pazerność na dobra doczesne to gwoździe do trumny klerykalnego Kościoła. W tygodniku "Polityka" z ostatniego tygodnia sierpnia bieżącego roku w artykule Stanisława Tyma "Równajmy w górę" jest informacja, że Państwo polskie płaci rocznie Kościołowi 5 miliardów złotych, ponadto Kościół posiada w Polsce 700 km2 ziemi. Po takiej lekturze włosy stają dęba.
Zadufanie w sobie i wielka bezczelność Magdaleny Szajder musiały doprowadzić do kryzysu. Tak bywa z ludźmi, którzy zbyt głośno śpiewają w chórze. Felek Psikuta powiada "wyżej pępka nie skoczysz". Również Pan Laszkiewicz powinien sobie przyswoić przysłowie "żeby szumieć, to trzeba sporo umieć".
Przez 8 lat Basieńka Lisowska z dyktatorem Wojtkiem i z Ks. dr, prałatem Banachem, reprezentowała władzę ludu. Nauczyła się od przełożonych obrzydliwej bezczelności. Dziś sytuacja jej przypomina status Madzi Szajder. Będzie pracować, ale nie będzie rozkazywać! Było cudownie na plebanii, "ale to se ne vrati". Bo "ne vrati se" i Wojtek. Burmistrz Janeczek będzie wszystko kontrolował, przyjrzy się także dyrektorom szkół, nie wyłączając szkoły nr. 2. Błędy da się naprawić. Od pracy dyrektorów zależy poziom szkół. Jest nadzieja, że powstanie Klub Dyskusyjny, bo Głowno ma również wspaniałego sekretarza Jarosława Trojanowskiego. Nauczyciele będą mogli ćwiczyć sprawność intelektualną, która w szkole jest warunkiem sine qua non.
Martwi mnie to, że Polacy nie są zdolni do przyjęcia prawdy i do głębszego spojrzenia na historię. Wiara w mity i udawanie naiwnego to polski sposób reagowania na trudne tematy. Mówi się, że zrobił to jakiś faszysta lub idiota, że to hańba, a Polacy to naród szlachetny i tolerancyjny, że to był wybryk kretyna. Prawda jest inna i głęboko zakorzeniona.
Znany pisarz, wściekle prawicowy, bardziej obrzydliwy niż Urban, Waldemar Łysiak, w tygodniu "Uważam Rze" 29 sierpnia 2011 roku napisał w artykule "Nostra Culpa" (nasza wina) "Notoryczne przepraszanie za haniebne (...) Jedwabne wymuszone karabinami na grupie lokalnych mętów przez niemieckich katów (...) stały się normą". "Bezsensowne przepraszanie stało się Polską specjalnością" napisał Łysiak - częsty gość w radio Maryja i zwolennik Kaczyńskiego. "Uważam Rze" to tygodnik wydawany pod egidą PiS-u. Pisze jeszcze Łysiak, że powinniśmy przeprosić Ukraińców za wołyńską rzeź, a nie wie, że Polacy mocno sobie zapracowali na te rzezie w 1943 roku jak napisał Włodzimierz Odojewski w powieści "Zasypie wszystko, zawieje".
Czołowy polski antysemita prof. dr Robert Nowak sprzedaje w kościołach swoją książkę antysemicką i hierarchia na to pozwala. Słuchałem jego wykładów antysemickich w Dmosinie. Ks. Tadzio Piotrowski (Casanova) sprowadził Nowaka do swojej świątyni. "Narodowa Demokracja" Dmowskiego w 1922 roku opluwała prezydenta Narutowicza bo zwyciężył głosami Żydów i Ukraińców. Znalazł się debil który go zabił.
Zniszczenie pomnika Żydów w Jedwabnem spalonych w stodole przy pomocy Polaków jest wynikiem działania kleru, Nowaka i Łysiaka. Niedawno w telewizji zakonnica pytała dzieci ile lat miał Jezus gdy go Żydzi zabili? Sobór II Watykański w 1962 zdjął z Żydów ten mord i obciążył nim Rzymian.
II Wojna Światowa (1939 – 1945) pochłonęła 50 000 000 istnień ludzkich! 200 000 ludzi zginęło w Powstaniu Warszawskim (1944). Los Żydów w tej wojnie był szczególnie okrutny. Obecnie w Polsce toczy się dyskusja o stosunku Polaków do Żydów w czasie okupacji niemieckiej. Do niedawna był to temat tabu. 10 lat temu prof. Gross z USA napisał książkę pt. „Sąsiedzi” i rozpoczął wielką polemikę na temat zabijania Żydów przez Polaków. W 1997r. JP II ogłosił, że Kościół Katolicki nie miał podstaw do głoszenia antyjudaizmu. W Wielki Piątek przez wieki we wszystkich kościołach katolickich padały słowa „perfidis Judais”. Watykański Sobór II – 1962r., zdjął z Żydów winę za ukrzyżowanie Jezusa i obarczył nią Rzymian. Kler katolicki nadal głosi, że Żydzi zabili Jezusa. Żydzi nie uznają Jezusa za Syna Bożego i stąd taka do nich nienawiść katolickich księży. Żydzi ogłosili, że są narodem wybranym przez Boga – Jahwe. Antysemityzm jest zjawiskiem znanym szeroko. Trudno w kilku zdaniach to określić. Żydzi byli rozproszeni po świecie. Sami tworzyli getto, mieli swoją religię, język, strój, obyczaje i niechętnie się asymilowali. Jedli czosnek, zajmowali się handlem, lichwą i dbali o kształcenie dzieci. Budzili nienawiść, bo lepiej sobie radzili niż obywatele wolnych narodów. Żydzi mają 34% Nobla. W Polsce przed 1939 rokiem było Żydów 3,5 miliona. W Warszawie 45% lekarzy i adwokatów, to byli Żydzi. W literaturze i kulturze polskiej, też Żydzi stanowili duży procent. W XVIII wieku przybyła z Rosji do Polski sekta frankistów. Byli to Żydzi, którzy masowo przyjmowali katolicyzm. Frankiści stworzyli pojęcie judeopolonii, chcieli stworzyć państwo żydowsko-polskie. To narobiło sporo złej krwi. W Polsce sanacyjnej krążyło hasło: „wasze ulice, nasze kamienice”. Była burżuazja żydowska w Polsce liczna. Drobny handel i rzemiosło, były w rękach Żydów. Szlachta polska (by mieszczaństwo nie urosło w siłę) oddała handel w ręce Żydów. Car Mikołaj urządzał pogromy Żydów, aby z Rosji się wynieśli. Policja carska (ochrana) stworzyła „Protokoły mędrców Syjonu” w r. 1903. Główna myśl tej fałszywki jest taka: „Żydzi – bankowcy, planują rządzić światem”. W Polsce „Protokoły” ukazały się w r.1920, a rewolucję bolszewicką z r.1917 ukazały jako żydowski spisek. Wtedy pojawiło się hasło - „żydokomuna”. Żołnierze Hitlera mieli w kieszeniach fragmenty „Protokołów mędrców Syjonu” i polecenie, aby każdego spotkanego Żyda zabijali. Hitler planował rządzić światem, więc konkurencję musiał zlikwidować. Biedota żydowska szła do partii komunistycznej masowo, aby się uchronić przed pogromami. Bogaci Żydzi byli wrogami komunizmu. Gadanie proboszcza z Łomży, że każdy Żyd to komuch, jest świadectwem ignorancji duchownego. Na urzędach wysokich i różnych innych, Żydów było w Rosji bolszewickiej sporo. Rewolucję komunistyczną zrobili Rosjanie - nie Żydzi. Prof. Andrzej Walicki udowodnił w książce pt. „Rosja, katolicyzm i sprawa polska”, iż rewolucja bolszewicka jest dziełem inteligencji rosyjskiej. Genialny pisarz – Fiodor Dostojewski, był zafascynowany ideą socjalizmu! Turgieniew w książce pt. „Ojcowie i dzieci” głosił nieuznawanie żadnej tradycji, ani rodziny, ani państwa, ani religii! Narodnicy (Rosjanie) głosili wśród chłopów idee antyfeudalne, co dało w 1917 r. wyrzynanie szlachty przez lud. Filozofowie Fiodorow i Sołowiow, położyli fundamenty pod socjalizm, że wiedza wszystko załatwi dla dobra ludzi. W Polsce były takie sytuacje, że bijąc Żyda, Polak był przekonany iż walczy z komuną. Żydzi witali Rosjan i wchodzili do organizacji bolszewickich (17.IX.1939 r.) , bo sądzili, że to ich ochroni przed Hitlerem. Za to w Jedwabnem (1941) Polacy –sąsiedzi, pomogli Niemcom napędzić setki Żydów do stodoły i spalić! 6 lipca 1946 r. (po wojnie) miał miejsce „pogrom kielecki”, gdzie zabito 40 Żydów, którzy przeżyli Oświęcim i odbił się szerokim echem na świecie. Rok temu Michnik opublikował książkę o kieleckim pogromie. Po 1945 roku w Polsce zostało 60 tys. Żydów (a było 3,5 miliona). Gomułka podpisał Stalinowi przyjęcie repatriantów Polaków, plus 250 tys. Żydów – obywateli polskich.
Ks. dr hab Piotr Natanek "to intrygujące zjawisko religijno-społeczne" napisał ks. Adam Boniecki były naczelny "Tygodnika Powszechnego". Kardynał Dziwisz zabronił mu odprawiać Msze świętą, czyli zawiesił go w czynnościach kapłańskich. Ksiądz Natanek ma już w Polsce wielką popularność. Na jego Msze zakazane przyjeżdżają autobusy z całej Polski. Ks. Natanek nie jest jedyny. Sprzyjających mu księży i ich zwolenników łączy - oprócz Kultu Chrystusa Króla i fascynacji objawieniamnai prywatnymi, pogląd, że Polska jest w stanie rozkładu, a zagrażają jej Masoni, Żydzi i Liberałowie. W pobliskim kościele wierni słyszą z ambony apel "powstrzymajcie się od ks Natanka". W Grzechyni (okolice Makowa Podhalańskiego) jest dom rodzinny ks. Natanka. Dał forsę na budowę boiska, dołożył się nawet na amerykańską kosiarkę do trawy. Działa na ludzi jak magnes. Napisał kilka książek, ma stronę w Internecie. Urządził sobie "Pustelnie Niepokalanów" w rodzinnej wsi i tu odprawia Msze i pasuje kolejnych Rycerzy Chrystusa Króla. Nakłada im czerwone peleryny ze swym wizerunkiem, białym krzyżem i orłem w koronie (bez gwiazdek w skrzydłach). Te gwiazdki według niego to znak masoński.
Mówi ks. Natanek "Rozpoczynamy bój o narody Europy, później także o narody Afryki - aby przyszły do tronu Boga przedwiecznego, padły na kolna i oddały cześć Królowi wszechświata Jezusowi Chrystusowi". Ks. Natanek powiedział, że zmarły niedawno abp Zyciński jak i Mahomet jest przykuty grubym łańcuchem w piekle.
To może być trzeci Kościół w Polsce. O. Rydzyk, Kard. Dziwisz i dr hab. Natanek. Jest to dowód, że po śmierci Jana Pawła II nie ma w Polsce głowy Kościoła. Jest w Kościele polskim widoczny kryzys.
Marian Krzaklewski szef "Solidarności" stworzył AWS i z tylnego siedzenia rządził Polską, premierem w był wtedy Jerzy Buzek. Gdy Marian tracił władzę wyszedł w Sejmie z projektem, aby Chrystusa ogłosić Królem Polski. 5 sierpnia b.r. Polscy biskupi próbowali w Watykanie zdobyć poparcie dla tej idei. Benedykt XVI nie pochwalił tego zamiaru. Ks. dr. Natanek być może zmusi polskich teologów do przemyślenia wiary (jaka jest relacja między światem a niebem). Kobiety są traktowane w Kościele jako narzędzia do rodzenia. Młode panie odpływają z Kościoła. Młodzież wykształcona nie godzi się na kościelny zakaz antykoncepcji. Wybitny teolog Polski ks prof. dr. Węcławski za to, że zawiózł do Watykanu list z podpisami 30 księży , że abp Paetz molestuje kleryków został pozbawiony w katolickiej uczelni urzędu prorektora. Zdjął sukienkę , ożenił się i postawił krzyż na "świętej instytucji". Ksiądz który organizował modlitwę przed pałacem prezydenta w dniach żałoby dziś wspiera księdza Natanka. Wielu biskupów sprzyja księdzu Natankowi. To może być coś więcej niż sekta.
Natanek wypowiedział posłuszeństwo swojemu kardynałowi ogłaszając, że "będzie działał na bocznych torach jak abp. Lefebvre".
Reprezentuje stanowisko nauczycieli S.P. nr. 2 w Głownie. Chodzi mi o poziom nauczania czyli o dobro młodzieży. Jeśli nauczyciele nie mogą patrzeć na dyrektorkę Elżbietę Czerwiec, to jaki będzie poziom nauki w tej szkole? Znam ten problem z praktyki. Tego nie może wiedzieć Sekretarz miasta ani pan Urbanik. Pani Czerwiec nie wygrała konkursu ale Brzeski przedłużył jej o rok panowanie. I wkurzył radę pedagogiczną. Teraz nowa władza zatwierdziła ją na stanowisko dyrektorskie po egzaminie konkursowym.
Nauczyciele piszą pisma do redakcji i proszą o nagłośnienie sprawy. Władza, która nie liczy się z gronem pedagogicznym, a liczy się z osobą, która nie cieszy się dobrą opinią, nie jest lepsza od kacyka Brzeskiego, który dość nabroił w Głownie i nie powinien być wzorem dla nowej ekipy. Brzeski opierał się o kler i przegrał. Opieranie się nowej władzy o Platformę Obywatelską też może się źle skończyć. Władza musi się liczyć z wyborcami. Nie Platforma tutaj głosuje tylko mieszkańcy Głowna i trzeba się z nimi trochę liczyć.
Tylko dyktator robi, co chce z obywatelem. Państwo prawa daje obywatelowi wolność słowa, prawo do informacji, do strajku itd. Burmistrz i radni są po to, aby służyć społeczeństwu, a nie żeby sobie i szwagrom urządzać grilla. Brzeski przyzwyczaił radnych i siebie, że władza to luksus, że to przyjemność. "Echo" służyło władzy! Były w tym piśmie nazwiska radnych i liczne zdjęcia Brzeskiego oraz cud słońca dla ludu. Krytyki przez 8 lat nie było w "Echu" ani grama. Dziś, gdy Polska przewodzi Unii, musimy na gwałt uczyć się demokracji i poważnie traktować kulturę polską. 1%PKB dał premier na kulturę, a było 0,6% najmniej w Europie. Trzeba czytać książki, w szkole trzeba uczyć czytania tekstów ze zrozumieniem. Trzeba rozmawiać, dyskutować, polemizować, wymieniać poglądy, aby zrodziło się społeczeństwo obywatelskie. Ludzie spod znaku Brzeskiego, Banacha i Rydzyńskiej mają dyktatorskie nawyki. Pysznią się władzą. Wypędzają dziennikarzy z muzeum jakby byli właścicielami Głowna. Tego nauczyła ich Wacia Rydzyńska, która przez 40 lat panowała w Głownie jak caryca rosyjska. W roku 1995 Grzegorz Janeczek przyniósł do "Życia Głowna", które stworzył z kolegami Mirosław Sut, lekarz weterynarii, krytyczny tekst na mój felieton o szlachcie polskiej. Krytyka Janeczka wywołała ożywioną dyskusję, która trwała kilka lat. Udział w niej brali: Skórzyński, Janeczek, ks. Banach, Trebik, Makowski i Pel. Mirosław Sut stworzył idealne warunki do swobodnej dyskusji, czego nie było u Rydzyńskiej w "Echu", która wykreślała wszystko co dla Kościoła i władzy było nieprzyjemne.
Z trzech powodów. 5 grudnia 2010 roku lud zwolnił z obowiązków uciążliwych Wojciecha Brzeskiego, który wylądował w okolicach Ozorkowa, gdzie "wicher wieje, deszcz zacina i wyje psina" taka to biedna gmina. Tam będzie trudno powiększyć Wojtkowi podreperowany w Głownie budżet rodzinny. Pojawił się Internet, który ma większe powodzenie niż "Wieści" i "Echo". Trzeci problemat to brak solidnego przywództwa głowieńskiej kliki. Wacia Rydzyńska była dobrym szefem tego bractwa przez około 35 lat. Siła pani Doktor wyrosła z socjalizmu, kiedy to przyjeżdżał do profesora Rydzyńskiego premier Jaroszewicz z synkiem Andrzejkiem, który potrzebował pomocy psychiatry.
Dziś, na czele osieroconej grupy kolesiów, stoi troje młodych ludzi, wybitnych, ale mało uczonych i bez charyzmy. Ośrodek władzy politycznej z pałacyku ks. Banacha został przeniesiony do Urzędu Miejskiego, gdzie zjawił się wysportowany Docent Grzegorz Urbanik, którego Rydzyńska nazwała drugim Pelem. Oberwałem solidnie od Urbanika za magistra Orszulika.
Swego czasu Grzegorz Janeczek wygłosił na sesji rady ważny tekst. "Nie zawsze zgadzam się z Pelem, ale podzielam pogląd Woltera, którzy rzekł w XVIII wieku: nie podobają mi się twoje poglądy, ale oddałbym życie, żebyś mógł je głosić". To jest fundament demokracji.
Politykom przybył zbiorowy kontroler, który psuje rozkosz panowania. Brzeskiemu nawet "Echo" przeszkadzało i przejął je bez wysiłku od pani Wacławy Rydzyńskiej za dotację do śpiewu operetkowego. Gdyby była kontrola społeczna Brzeski zmarnowałby mniej grosza publicznego. Przez 8 lat odstawiał króla, który był odpowiedzialny tylko przed Bogiem i historią. Radni byli jego ludźmi. Tylko Janeczek i Urbanik stanowili opozycję aktywną i zdecydowaną.
Mamy w internecie dziesiątki serwisów. To jest tylko jeden filar trwającej rewolucji. Drugi to strumień informacji, jakie wytwarzają sami obywatele nie oglądając się na władzę. I żeby tę władzę dyscyplinować. Samorządy mogą poczuć się zagrożone inicjatywami obywatelskimi. Otwarty dostęp do informacji publicznej, informacji tworzonej przez obywateli oraz społeczna kontrola władzy dają szansę na modernizację demokracji i stworzenie współwładzy. Zarazem politycy mogą korzystać z pomysłowości obywateli. Politycy z własnej woli nie chętnie rezygnują z atrybutów władzy. Dowodzi tego niepokój jaki opanował pana Urbanika, który zaatakował moje teksty w Internecie, "że są na niskim poziomie i że są abstrakcyjne". I pouczył mnie, że "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść".
Te słowa Jana Pawła II zawierają Jego pogląd na pracę kleru katolickiego. Pierwsze słowo oznacza, że trzeba się uczyć bez przerwy, a drugie, że trzeba dostosować się do rzeczywistości. W Polsce episkopat i kler jest daleko od tego przekazu Wojtyły. W kościołach za komuny opozycja miała azyl. Tam było trochę wolności. Wszyscy księża mieli autorytet, bo się narażali ubekom. Kościoły były pełne. Stalin miał w planie kościół zniszczyć. W Polsce się to nie udało. I tak o to jest III RP, niepodległa i wolna. Działa wolny rynek i każdy ma prawo wypowiadać swoje poglądy. Nie ma jednego paradygmatu, nie ma jednej prawdy. Prawda Kościoła jest tylko jedną z propozycji. Do tej rzeczywistości duchowieństwo polskie nie potrafi się dostosować. Jeśli nie chce episkopat, aby kościoły opustoszały jak np. w Hiszpanii, to musi się do nowej rzeczywistości dostosować. Jan Paweł II powtarzał w wielu krajach, że nie wolno religii upolityczniać, ani państwa nasycać religią. W Polsce księża chcieli zapisać w konstytucji z 1997 roku wartości chrześcijańskie, aby sejm ewangelizował naród i policja. To byłoby dla księży bardzo wygodne, nie trzeba było by czytać grubych ksiąg i się wysilać. Rozleniwienie umysłowe duchowieństwa polskiego nastąpiło po zwycięstwie kontrreformacji w XVI wieku.
Kto nie budzi zastrzeżeń?
Jan Paweł II, prof. Cebertowicz i Mieczysław Dylik. Może ktoś jeszcze.
Kto nie powinien tam wisieć?
Wojciech Zuchora, ks. Banach, Wacława Rydzyńska i ekscelencja biskup Orszulik.
Mieczysław Dylik z wielkim poświęceniem daje najbiedniejszym miskę gorącej zupy. Mimo iż Brzeski przestał dotować tę działalność, a pieniądze przeznaczał na organizację religijną im. o. Pio. Burmistrz Janeczek dał na tę zupę w bieżącym roku 23 000 zł. Cebertowicz przyniósł miastu sławę, Wojtyła pomógł komunę uśmiercić, a Polskę rozsławił na cały świat. A co Zuchora dał miastu? Czyścił buty księdzu Banachowi i służył na plebanii! To za mało żeby zajmować miejsce na ścianie obok świętego polskiego Papieża.
Rydzyńska parę lat pracowała w szkole numer 1 jako dentystka. Odeszła do pracy kulturalnej. Na moje pytanie dlaczego przestała pracować w zawodzie wyuczonym rzekła, że "dzieci smarkały jej na dłonie kiedy usuwała im zęby". Za komuny lepszej pracy nie było, niż praca w "kulturze".
(Cztery lata za rządów Kucińskiego i osiem lat za rządów Brzeskiego). Nikt nie wie na jaki procent pieniądze miasta brała Pani Fortuna. Wiem, ze źródeł wiarygodnych, że nie był ustalany procent na piśmie. W roku 2008 nacisnąłem na Burmistrza Brzeskiego, aby ujawnił w "Wieściach" procent jaki otrzymał z Banku Spółdzielczego od pieniędzy publicznych. Brzeski zrobił przetarg, który wygrała Czesława Fortuna (jak zawsze) i na jeden procent wzięła walory miasta. Był to rok 2008, rok kryzysowy. Tak jest do dziś! Teraz te pieniądze powinny przynosić 4% lub 5%. Burmistrz Grzegorz Janeczek powinien to renegocjować, a nie godzić się na 1% od 33 000 000 zł. W roku 2003 zaniosłem do "Wieści" list w tej sprawie. Pismo to miało w tedy w programie renowację kapliczek przydrożnych, a sprawy bankowe nie miały tu priorytetu. Tekst mój znalazł się w koszu redakcyjnym obok innych moich listów do redakcji.
Wyjdzie także z pod dywanu, gdzie ją zamieciono na pewien czas. Za 100 lat archiwa angielskie pozwolą ujrzeć prawdę dlaczego Sikorski musiał zginać. Dziś jest walka na tablice. Polacy w Smoleńsku przybili tablicę, że było ludobójstwo w Katyniu, a teraz "ktoś" przykleił tablicę do pomnika polskich bohaterów z roku 1920, że Polacy zamordowali głodem 50% jeńców rosyjskich wziętych do niewoli przez Piłsudskiego. Chcąc nie chcąc musimy w końcu uznać, że sprawa musi być ujawniona. Archiwa watykańskie z okresu drugiej wojny światowej również będą dostępne dla historyków za 100 lat. W tedy będzie wiadomo jaką rolę odegrał Pius XII w sprawie Holokaustu. Tych jeńców bolszewickich (byli to Rosjanie wcieleni armii czerwonej) było około 100 000, do Rosji wróciła ledwie połowa. Żywiono ich zgniłą brukwią, a w barakach było zimno i umierali jak obecnie pszczoły, całymi rojami. Gdy Jelcyn zapytał o nich, (o tych co nie wrócili) premier Suchocka stwierdziła, że w tedy grypa azjatycka skosiła w Europie milion ludzi i 18 000 tych jeńców rosyjskich przy okazji. Jelcyn stwierdził, że chodzi o 50 000 ludzi, a nie o 18 000. Po za tym ta grypa była w innym czasie.
Z dobrze napisanego tekstu Pani Redaktor Renaty Piechut-Machnickiej (Wieści nr 17 28 kwiecień 2011) wynotowałem do swojego archiwum słowa Pilarskiej. "Oczekiwałam głębszej i bardziej konkretnej argumentacji pomysłodawców niźli ta ujęta przez nich w uzasadnieniu do uchwały, liczę na to, że dowiem się konkretnych powodów dla których jest to niezbędne".
28 lat czekałem w Głownie na taką wypowiedź członka Rady Miasta. Chodzi o dodatkowego dyrektora w MZK i mistrza. 100 tyś. zł rocznie by to kosztowało. Wiceburmistrz Urbanik już poparł dyrektora Szremskiego w tej materii. Chciałoby się zaśpiewać piosenkę Karin Stanek "nie bądź taki szybki Bill, porozmawiaj o Einsteinie" za nim będzie fajnie.
Zdecydowanie, bez badania i bez wahania Urbanik poparł wniosek o nadanie mgr. Orszulikowi tytułu honorowego obywatela Głowna. Dyktatorskie zagrania Wiceburmistrza Urbanika doprowadzą w końcu mieszkańców Głowna do myśli o referendum w sprawie jego odwołania.
Nie tylko to jest sukces pani Anny ale również naszego miasta o którym pewnie wspomina skoro wygrała...
Fanką tego programu nie jestem ale specjalnie dla Ani na pewno zobaczę jakiś odcinek :-). Fajnie.
:-) Jak miło. Czyli w Głownie znają się na wokalu skoro doceniona tutaj i w świecie szerokim... Grat...
Również pozdrawiam.Nie zmienimy tego świata.
"Volenti non fit iniuria" chcącemu nie dzieje się krzywda. Otóż sport obecnie to pole doświadczalne ...
Ręce opadają..... jak się nie wie co odpisać, to zawsze jest tekst o czytaniu ze zrozumieniem!!! po...
Ja nie wiem czy tata go koksował.Spróbuj przeczytać mój tekst ze zrozumieniem.
" Jego decyzja co będzie robil w zyciu i jakim kosztem....." Nie sądzę, żeby jego Tata koksowa go od...